Mówi: | Paweł Szewczyk |
Funkcja: | prezes zarządu |
Firma: | Kredyt Inkaso |
Kredyt Inkaso chce zainwestować w przyszłym roku 250-300 mln zł w portfele wierzytelności
Kredyt Inkaso, firma zajmująca się handlem wierzytelnościami, chce zainwestować w przyszłym roku 250-300 mln zł w nowe portfele zaległych płatności. Jak zapowiada Paweł Szewczyk, prezes zarządu spółki, co najmniej 120 mln zł będzie pochodzić ze środków własnych przedsiębiorstwa.
– Zakładamy, że przyszły rok będzie kolejnym, w którym uda nam się zwiększyć nominalną wartość portfela o około miliard złotych – przekonuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Paweł Szewczyk, prezes zarządu spółki Kredyt Inkaso. – Szacujemy, że co najmniej 120 mln zł będzie pochodzić ze środków własnych. Z naszymi partnerami zewnętrznymi chcielibyśmy zainwestować dodatkowo około 100-150 mln zł. Poziom inwestycji z udziałem Kredyt Inkaso powinien więc wynieść razem między 250 a 300 mln zł.
Na razie jednak spółka, jak przekonuje Paweł Szewczyk, nie planuje akwizycji ani wejścia na kolejne rynki zagraniczne. Na początku 2013 roku Kredyt Inkaso kupił pierwszą wierzytelność zagraniczną w Rumunii. W tym samym mniej więcej czasie rozpoczęła działalność w Bułgarii. Tylko rynki wierzytelności konsumenckich w obu tych krajach wyceniane są na około 3,3 mld zł (łącznie).
– Dzisiaj byłoby nieroztropnością szukanie kolejnych rynków, gdy bardzo dynamicznie rozwijamy się w Rumunii – ocenia Szewczyk. – To już jest dość spora organizacja, zdobywamy, kupujemy nowe portfele, wchodzimy w windykację na zlecenie renomowanych inwestorów, na przykład amerykańskich funduszy inwestycyjnych, dla których będziemy serwisować portfele, także korporacyjne. W związku z tym musimy rozwijać kompetencje. Jeżeli to zrobimy, będziemy gotowi do kolejnych akwizycji, jeśli, rzecz jasna, stan finansów nam na to pozwoli. Obecnie naszym celem jest umocnienie organizacji.
Krajowy rynek wierzytelności wyceniany obecnie na około 11 mld zł – zdaniem prezesa Szewczyka – wciąż jeszcze ma potencjał wzrostowy. W będącej jednym z największych klientów branży bankowej trwa bowiem konsolidacja.
– W takim procesie i podczas budowania spójności po akwizycji banki będą czyścić bilanse z NPL-i, czyli wierzytelności nieregularnych – tłumaczy Szewczyk. – Szacujemy więc, że tylko w związku z tym podaż w przyszłym roku będzie wyższa niż w obecnym. Po drugie nawet o jedną trzecią będzie rosnąć segment wierzytelności hipotecznych. Nie zapominamy oczywiście o zaległych należnościach korporacyjnych. To cały czas rynek, który się rozwija i wydaje nam się, że również on w przyszłym roku będzie miał wyższy poziom podaży niż obecnie.
W pierwszej połowie roku 2014/2015 Kredyt Inkaso osiągnął przychody w wysokości 45,6 mln zł, o około 5 proc. wyższe niż w tym samym okresie rok wcześniej. Spółka zarobiła netto 16,3 mln zł.
Czytaj także
- 2025-04-24: Niepewność gospodarcza rosnącym zagrożeniem dla firm. Sytuację pogarszają zawirowania w światowym handlu
- 2025-04-22: Duża zmiana w organizacji pracy w firmach. Elastyczność wśród najważniejszych oczekiwań pracowników
- 2025-04-22: Kwestie bezpieczeństwa priorytetem UE. Polska prezydencja ma w tym swój udział
- 2025-04-22: Rynek agencji PR staje się coraz bardziej rozproszony. Zdecydowanie rośnie liczba jednoosobowych działalności gospodarczych
- 2025-04-11: Inwestorzy już odczuwają skutki wprowadzania ceł przez Donalda Trumpa. Finalnie najwięcej stracą na tej polityce Amerykanie
- 2025-04-11: Czeski ubezpieczyciel wchodzi na polski rynek. Oferował będzie na początek ubezpieczenia komunikacyjne
- 2025-04-03: Krakowska fabryka Philip Morris przestawia się na produkcję wkładów tytoniowych do nowych podgrzewaczy. Amerykański koncern ogłosił zakończenie inwestycji o wartości blisko 1 mld zł
- 2025-04-10: Pierwsze efekty prac deregulacyjnych możliwe już jesienią. Ten proces uwolni w firmach środki na inwestycje
- 2025-04-11: Niektóre państwa członkowskie mają dużą skłonność do nadregulacji prawa unijnego. Bariery wewnątrz Unii mają efekt podobny do wysokich ceł
- 2025-04-01: Europejczycy popierają większe zaangażowanie UE w obronność. Prawie 90 proc. oczekuje ściślejszej współpracy państw członkowskich