Newsy

R. Sadoch (DM mBanku): tempo rozwoju gospodarki w 2017 roku będzie głównie zależało od inwestycji przedsiębiorców

2016-12-22  |  07:00
Mówi:Rafał Sadoch
Funkcja:analityk
Firma:Dom Maklerski mBanku
  • MP4
  • Ekonomiści spodziewają się, że w 2016 roku tempo rozwoju polskiej gospodarki spadnie poniżej 3 proc. I choć w kolejnym gospodarka powinna przyspieszyć, to prawdopodobnie dopiero po połowie roku. Zdaniem Rafała Sadocha z DM mBanku 2017 rok nie przyniesie raczej wzrostu powyżej 3 proc., choć wszystko zależy od tego, czy ruszą inwestycje przedsiębiorców.

    – Jeśli chodzi o dynamikę wzrostu gospodarczego końcówka 2016 roku jest bardzo słaba. Tutaj oczekujemy, że ta dynamika PKB osunie się poniżej 2 proc. – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Rafał Sadoch, analityk DM mBanku. – Po prognozach średniorocznych jeszcze sprzed kilku miesięcy na poziomach 3,5 proc. nie zostało nic i wydaje się, że ten wzrost będzie dużo poniżej 3 proc. średniorocznie.

    W ubiegłorocznych założeniach do ustawy budżetowej zakładano wzrost gospodarczy na 2016 rok na poziomie 3,8 proc. Jeszcze w połowie roku wydawało się, że o ile gospodarka w dwóch ostatnich kwartałach przyspieszy, możliwe będzie osiągnięcie 3,5 proc. Po wyniku III kwartału na poziomie o 1 punkt proc. niższym stało się jasne, że nawet osiągnięcie 3-procentowego wyniku może być kłopotliwe.

    Wicepremier Mateusz Morawiecki ocenił pod koniec listopada, że polska gospodarka urośnie w tym roku prawdopodobnie o 2,5–3 proc. OECD obniżyło prognozę wzrostu PKB w Polsce w 2016 roku z 3,0 proc. do 2,6, zaś agencja Fitch z 3,0 proc. do 2,7 proc. Deutsche Bank szacuje to tempo na 2,8 proc.

    – W 2017 roku będziemy mieli do czynienia z przyspieszeniem wzrostu gospodarczego, niemniej jednak wszystko wskazuje na to, że ta oczekiwana poprawa koniunktury oddala się w czasie – mówi Sadoch. – Jeszcze jakiś czas temu wszyscy oczekiwali, że już od początku 2017 roku wzrost przyspieszy, stopniowo to się osuwa, w tym momencie już na II kw. Pytanie, czy faktycznie te inwestycje, które są piętą achillesową polskiej gospodarki w 2016 roku przyspieszą z impetem w przyszłym roku.

    Taki scenariusz, zakładający przyspieszenie w II, a najpóźniej w III kwartale, kreśli też wicepremier Morawiecki. Dane z gospodarki za listopad (produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna) okazały się lepsze od oczekiwań.

    – Oczywiście będzie ku temu oddziaływał efekt bardzo niskiej bazy z 2016 roku, oczywiście pojawią się również nowe inwestycje finansowane ze środków unijnych, ale największym znakiem zapytania jest to, czy polscy przedsiębiorcy zwiększą procesy inwestycyjne. Tutaj te czynniki niepewności w dalszym ciągu się utrzymują, wobec czego ten wzrost zapewne nie będzie wyższy niż 3 proc. – zakłada Rafał Sadoch.

    Czytaj także