Newsy

Firma Profbud rozpoczyna budowę dwóch nowych osiedli w Warszawie. Władze spółki zapowiadają kierunek rozwoju na rynku premium

2016-06-24  |  05:55

Rośnie popyt na mieszkania. Niskie stopy procentowe sprawiają, że coraz więcej osób decyduje się na własne M. Przybywa inwestorów kupujących lokale do wynajęcia, by na nich zarabiać. Zysk z takiej działalności może znacznie przewyższać to, co oferują inwestorom banki. Dobra sytuacja na rynku sprawia, że przybywa nowych inwestycji. Firma Profbud chce realizować inwestycje o wyższym standardzie. W tym roku planuje rozpocząć budowę nowych osiedli, szuka również nowych miejsc pod budowę nieruchomości.

W Polsce rośnie zainteresowanie nowymi mieszkaniami. Tylko przez pierwsze cztery miesiące tego roku oddano niemal 50 tys. mieszkań, o 18 proc. więcej niż rok wcześniej. Pozwoleń na budowę bądź zgłoszeń planowanych budów z projektem budowlanym odnotowano niemal 61 tys., o 13 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Profbud realizuje obecnie dwie nowe inwestycje – osiedle Praha na Grochowie oraz osiedle Kwadry Księżycowej na Bielanach. W przygotowaniu są też kolejne projekty na Bemowie.

– W tym roku realizujemy inwestycję Awangarda, rozpoczniemy realizację inwestycji Dekada i Stella, będziemy także realizować drugi etap inwestycji Praha. Wszystkie te inwestycje będą oddawane w przyszłym roku – mówi w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Bohdan Szułczyński, wiceprezes firmy Profbud.

W lipcu firma ruszy z I etapem budowy osiedla Stella na warszawskim Bemowie. Budynek ma być najwyższym w okolicy (50 metrów), ze 135 mieszkaniami. Zakończenie inwestycji planowane jest na I kw. 2018 roku.

– Stella nie jest inwestycją jednoetapową. W ramach projektu może powstać ok. 30 tys. pum-u, czyli powierzchni użytkowej mieszkań liczonej w m2.. Mamy też różne plany, szukamy nowych nieruchomości, aby oferować ciekawe produkty – wskazuje wiceprezes Profbud.

W miastach, w których przyrasta liczba mieszkańców, widać też silniejszy trend do kupowania mieszkań nie tylko na własne potrzeby, lecz także w celach inwestycyjnych, zwłaszcza w stolicy. Obecnie stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego są najniższe w historii i w rezultacie takie też jest oprocentowanie bankowych lokat. Realnie można na nich dziś zarobić nieco ponad 2 proc. w skali roku. Kupienie mieszkania na wynajem daje dwa razy więcej. Obecnie średnia dla siedmiu największych polskich miast jest na poziomie ponad 4,3 proc. w skali roku – wynika z badania Domiporta.pl oraz Home Brokera.

– W mojej ocenie do kupowania mieszkań zachęcają, poza niskimi stopami, bardzo bogata oferta na rynku oraz brak alternatywnej możliwości inwestowania pieniędzy. Obserwujemy trend, że wiele osób inwestuje w nieruchomości. Poza osobami, które kupują dla siebie własne M, są też takie, które uciekają kapitałem z innych form oszczędzania pieniędzy, aby zainwestować w nieruchomości – mówi Szułczyński.

Polskie społeczeństwo powoli idzie w kierunku wynajmowania mieszkań, zamiast ich kupowania. W krajach Beneluksu i w Niemczech w wynajmowanych mieszkaniach mieszka 30- 40 proc. W Polsce coraz częściej na taki krok decydują się dobrze sytuowane osoby, które nie chcą wiązać się z jednym miejscem. Stąd, wśród inwestujących w mieszkania, rośnie zainteresowanie wysokiej jakości inwestycjami w dobrym położeniu.

– W bardzo przemyślany sposób dobieramy lokalizacje naszych nowych inwestycji, aby kreować produkt o nieco wyższym standardzie. Rynek premium jest tym, do którego chcemy zmierzać – zapowiada Szułczyński.

Dziś średnia cena zakupu mieszkania w Warszawie to około 7,3 tys. zł za mkw., a średnia stawka najmu to około 45 zł za mkw. Przy dobrej lokalizacji i przy obłożeniu około 10,5 miesiąca w skali roku można uzyskać rentowność netto na poziomie 4,72 proc.

– Każda inwestycja z chwilą jej zakończenia, czyli dopuszczenia do użytkowania, jest więcej warta, niż z chwilą, gdy można ją nabyć, wbijając pierwszą łopatę w ziemię. To produkt, który został już zrealizowany, ma swoją wartość. Jest ona wyższa, bo nie ma z punktu widzenia klienta żadnego ryzyka związanego z tą inwestycją. Obecnie inwestowanie w nieruchomości ma sens, korzystając z innych instrumentów finansowych trudno jest mówić o sensownych dochodach, nawet w okresie długofalowym, a nieruchomości na pewno tanieć nie będą – tłumaczy Szułczyński

Czytaj także